Przy okazji niedawnej debaty premiera z internautami, zaczęłam się poważniej zastanawiać nad tym, kim w zasadzie są ci internauci. Co sprawia, że wyróżniani są spośród reszty społeczeństwa i traktowani jako oddzielna grupa (społeczność?) o specyficznych cechach? I wreszcie – kiedy ktoś staje się internautą?
Czy internauci to jedynie te osoby, które prowadzą blogi, są obecne na mikroblogach i wszystkich możliwych serwisach społecznościowych? Czy każdy, kto choć raz widział stronę internetową, może być już nazwany w ten sposób? Czy internautą jest każdy, kto kiedykolwiek skorzystał z możliwości internetu, nawet sobie tego nie uświadamiając?
Mam wrażenie, że ta kategoria jest nawet nie tyle płynna i trudna do zdefiniowania, co raczej bezużyteczna i stanowiąca próbę wyłonienia pewnej nieistniejącej grupy. Czy ktokolwiek próbuje dzisiaj wyodrębniać np. grupę właścicieli telefonów komórkowych (telefonautów), twierdząc, że są to osoby o specyficznych właściwościach?
Myślę, że znacznie bardziej poprawne i bliższe rzeczywistości, byłoby nazywanie pewnych specyficznych podgrup, np. heavy-userów. To chyba oni najczęściej utożsamiani są właśnie z mitycznymi internautami.
Bo internautami jesteśmy wszyscy – lub wkrótce nimi będziemy.
źródło: wpis z bloga Marty Klimowicz: http://klimowicz.blox.pl/2010/02/Kim-jest-internauta.html#ListaKomentarzy