Dzisiejsi 25-latkowie i nieco starsi czytelnicy dobrze kojarzą tę nazwę: Amiga. Żadna inna maszyna nie wywołała takiego zamieszania na rynku i nie grała na emocjach użytkowników równie mocno jak Amiga.
Amiga obchodziła 23 lipca okrągłe 25. urodziny.
W lipcu 1985 r. świat informatyki drgnął w posadach ? w doborowym gronie ówczesnych gwiazd sztuki i filmu (Andy Warhol i Debbie Harry) po raz pierwszy zaprezentowano maszynę o egzotycznej nazwie Amiga (hiszp. przyjaciółka). Na tle maszyn z lat 80. ?przyjaciółka? robiła kolosalne wrażenie.
Przypomnijmy: nikt nie słyszał o akceleratorach 3D, Pixel Shaderach, pamięć RAM mierzyło się w kilobajtach, a nie w gigabajtach. Beczkowate monitory najczęściej wyświetlały migoczący obraz, a rynek był zdominowany przez domowe komputery 8-bitowe i raczkujące pecety. Te ostatnie dopiero co nauczyły się wyświetlać 16 kolorów na ekranie o rozdzielczości 320×200 pikseli. Na tym tle Amiga 1000 błyszczała jak prawdziwa gwiazda, wyświetlając na ekranie 4096 kolorów w rozdzielczości 360×576 pikseli i odtwarzając 8-bitowy, stereofoniczny dźwięk. Ponadto specjalizowane układy graficzne otworzyły pole do popisu dla branży gier, a wyjątkowo prosta obsługa (Amiga standardowo była wyposażona w mysz i intuicyjny, okienkowy system operacyjny, który pozwalał równolegle uruchomić kilka aplikacji na ekranach o różnych rozdzielczościach) przekonały niezdecydowanych.
Dołącz do klubu lub załóż nowy
Komputer ten przez ćwierć wieku istnienia na rynku pierwotnym i wtórnym zyskał rzeszę wiernych fanów i sympatyków. Zdolni programiści i elektronicy traktują dziś Amigi jako fascynujące hobby. Wciąż powstaje oprogramowanie dla klasycznych Amig (np. Hollywood, PageStream), nawet dziś możemy kupić nowy osprzęt do tego komputera (www.elbox.com, www.jschoenfeld.com). Od ponad 10 lat użytkownicy Amigi mogą korzystać z niektórych kart PCI, dzięki specjalnie zaprojektowanym interfejsom, takim jak Mediator i Prometeusz.
Z upływem czasu zarówno klasyczne Amigi, jak i osprzęt do nich zamiast tracić na wartości drożeją. Jak wytłumaczyć fenomen tego komputera? Dlaczego kupa żelastwa, plastiku i krzemu opatrzona firmowym logo Amiga zyskała tak duże grono wiernych użytkowników, którzy twierdzą, że ten komputer ma duszę?
Przyczyn takiego stanu należałoby szukać w społecznościach, które niegdyś skupiały wokół Amig swoich użytkowników. Również nurt wyznaczony przez Andy?ego Warhola, głoszący, że Amiga to komputer w sam raz dla nowoczesnych artystów, na stałe związał z Amigami subkultury, takie jak demoscena.
Jay Miner: ojciec małego Atari i dużej Amigi
Nazwany ojcem Amigi Jay Miner był projektantem układów scalonych i wizjonerem. Opracował m.in. układy specjalizowane TIA stosowane w konsoli Atari 2600, zawdzięczamy mu również układy ANTIC i CTIA wykorzystane w 8-bitowych komputerach Atari.
Pod koniec lat 70. (w czasach gdy dominowały konsole i komputery 4-bitowe) Jay Miner marzył o stworzeniu 16-bitowego komputera na bazie procesora Motorola 68000. Jay pracował wtedy w koncernie Atari, który nie był zainteresowany opracowaniem tak zaawansowanego komputera. W efekcie drogi genialnego konstruktora i Atari rozeszły się. Jay Miner założył własną firmę o nazwie Hi-Toro. Rozpoczęły się prace nad komputerem, którego robocza nazwa brzmiała Lorraine. Dopiero na późniejszym etapie prac jeden ze współpracowników Minera zaproponował nazwę Amiga, która nie przypadła projektantowi do gustu.
Autor: Benedykt Dziubałtowski
Źródła: CHIP.PL