Firmy i Pan avatar X

Posted by Bogdan Markowicz on 9 stycznia 2009 0 Comment

Odnalzlem ostatnio bardzo interesujacy blog. http://awatarx.blogspot.com/

Nie mogłem sie powstrzymac by sobie nie zacytowac takiego o to postu:)

Firmy

Lubię rlowskie firmy. Wchodzą do mojego świata z piękną arogancją nie mając w sobie za grosz pokory, która zdarza się zwykłym newbie, i są z tego dumni. Przenoszą swoją realną ważność, swój podział obowiązków, hierarchie, pieniądze, aktywa, pasywa, targety, biznesplany i całą resztę zatrutego jabłka. Myślą, że ich prezesi cokolwiek tu znaczą, że realne pieniądze mają wartość w SL.

Zazwyczaj, zanim nie wpadną w ręce cwaniaka, który wcisnie im ubrania freebie za niewyobrażalne sumy, chodzą ubrani w koszulkę od Linden Lab i przydziałowe sandałki. Zwabieni przez szefów marketingu mirażem postępu, nowych technologi i bycia ?na czasie? ląduja na gridzie i ?są śmieszni.

Śmieszą wszystkich, nie tylko mnie, nawet tych, którzy nie są cyfrowymi ludźmi, nawet tych plotkujacych na kampach by zarobić na pierwszego skina i potem przegrywających cały majatek w zyngo. Zamykani w klatkach, wystrzeliwani w niebo, przepłacąjący wielokrotne za wszystko, krąża z miejsca na miejsce z powagą nijak nie przystającą do cyfrowego świata.
Siedziby, które stawiają wyglądają jak wyobrażenie pięciolatka o miejscu pracy jego taty. Zawsze są puste. Nawet oni tam nie zaglądają jakby wstydząc się tego, co zrobili.
Znam ich język, słowa, których sami nie rozumieją, używam go, gdy z nimi rozmawiam a w środku duszę się od tłumionego chichotu.

Nie mogę się zmusić do nienawiści, są zbyt bezbronni.
Rozmawiałem z prezesem wielkiego koncernu RL. Długo mówił o sposobach wykorzystania SL jako narzędzia, grupie docelowej, wartości dodanej, możliwościach marketingowych nowego medium.

Był tak zasluchany w swoje słowa, że nawet nie zauważył jak zmieniłem się w pluszowego misia i usiadłem mu na kolanach. Skończył i zdziwiony zaczął kręcić kamerką nie widząc mnie przed sobą. Siedziałem bez ruchu czekając, aż mnie dojrzy.

Gdy nasze oczy spotkały się, wyskoczył nagle z fotela i wylogował. Następnego dnia usunał mnie z listy przyjaciół.

Straciłem kontrakt ale nie żałuję. Może zrozumiał, że SL nie jest narzędziem.

 

polecam inne artykuły tego utalentowanego blogera , naprawde jest co poczytac , ja od dzis jestem jego stalym czytelnikiem:)

Bodeha Zapedzki

Lubisz ten artykuł? podziel sie:
Posted by Bogdan Markowicz   @   9 stycznia 2009 0 comments
Tags : ,

Share This Post

Twitter Digg StumbleUpon Delicious Technorati FaceBook

0 Comment

Facebook Komentarze:

No comment yet. Be the first to leave a comment!

Dodaj komentarz

You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Previous Post
«
Next Post
»