Wirtualne światy w prawdziwych firmach

Posted by Bogdan Markowicz on 9 lutego 2008 0 Comment

Serwisy oferujące wirtualne światy, takie jak Second Life, widzą wśród swoich klientów przedsiębiorstwa. I to każdej wielkości. Największe zadanie, jakie obecnie przed nimi stoi, to znaleźć odpowiedni model biznesowy, aby mieć z tej działalności duże zyski.

Wieści dla nich są optymistyczne – Forrester Research w najnowszym raporcie twierdzi, że trójwymiarowe światy już za pięć lat będą dla firm tak samo ważne, jak Internet i strony WWW są dzisiaj.

W opublikowanym w tym tygodniu raporcie „Praca w wirtualnym świecie” firma badawcza konkluduje, że zarządy firm powinny coraz aktywniej przyglądać się zjawisku wirtualnych światów, a także rozpoczynać tam pewne eksperymenty. Mają one pomóc firmom w prowadzeniu zdalnej współpracy, szkoleniach, a także współdzieleniu informacji o produktach.

Zdaniem autorów raportu dzisiejsze narzędzia współpracy oferują firmom zdecydowanie za mało funkcjonalności, nie dając tym samym oczekiwanych korzyści. np. nie ma możliwości obserwowania gestów osób uczestniczących w telekonferencji.

W wirtualnym świecie ludzie mogą mieć swoje nazwisko, stanowisko i jednostkę biznesową przypisaną swojemu awatarowi, który może za nich „brać udział” w wirtualnych spotkaniach, mając dostęp do wirtualnych budynków, pokoi, ich wyposażenia i – przede wszystkim – mogąc wchodzić w interakcje z innymi awatarami. Taki awatar może być sterowany informacjami dostarczanymi z firmowych systemów, które wiedzą co w danym momencie dzieje się z każdym pracownikiem.

Twórcy wirtualnych światów liczą przede wszystkim na to, że wirtualni pracownicy będą zainteresowani szerszymi możliwościami ekspresji i wyrażania emocji. W wirtualnej postaci będą mogli zostawić za sobą nieklimatyzowane pokoje czy zasypane śniegiem ulice, utrudniające dojazd do pracy. Podczas wirtualnych spotkań zawsze będą wiedzieli kto akurat mówi, a kto, podnosząc wirtualną rękę, chciałby też wziąć udział w dyskusji. System automatycznie mógłby też sprawdzać tych pracowników, którzy nic nie robią, oznaczając ich jako śpiących na klawiaturze.
Wirtualne światy mogą także pomóc w wyeliminowaniu szkoleń, na które rocznie firmy wydają niemałe kwoty. W wirtualnym, trójwymiarowym środowisku można zasymulować dowolny produkt, a i same szkolenia rzekomo są skuteczniejsze. Dzięki swojej wirtualnej postaci mogą też być prowadzone niezależnie od geograficznego miejsca czy strefy czasowej.
Badania pokazały też, że wiele firm obawia się inwestycji w swoją obecność w wirtualnym świecie ze względu na nienajlepsze postrzeganie tych środowisk, gdzie „dewianci mogą eksponować swoje alter ego”. Wielu pracowników obawia się też tej nowej formuły, chcąc pozostać przy swoich arkuszach kalkulacyjnych i edytorach tekstu. Administratorzy sieci dodają, że wirtualne światy to mnóstwo przesyłanych informacji, co w wielu firmach dość szybko może doprowadzić do zapchania łączy internetowych i sieci. Jako duże aplikacje graficzne mogą też powodować częstsze wieszanie się komputerów.

Krzysztof Jakubik

zrodło: www.gazeta.pl

Lubisz ten artykuł? podziel sie:
Posted by Bogdan Markowicz   @   9 lutego 2008 0 comments
Tags :

Share This Post

Twitter Digg StumbleUpon Delicious Technorati FaceBook

0 Comment

Facebook Komentarze:

No comment yet. Be the first to leave a comment!

Dodaj komentarz

You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Previous Post
«
Next Post
»