Wirtualny świat Second Life zamieszkują też i takie niesamowite kreatury…
Czy Linden Lab, firma, która stworzyła wirtualny świat o nazwie Second Life, stanie się pionierem kolejnej wielkiej rewolucji w internecie – sieci 3D? Szef Linden Lab, Philip Rosedale święcie w to wierzy.
?(..) To, co tworzymy, jest tylko wierzchołkiem góry lodowej. Stanowimy forpocztę całej nowej kategorii doświadczeń i wierzę, że możemy stać się liderami na tym polu”- mówi Rosedale w wywiadzie udzielonym ?The Guardian”, a przetłumaczonym i opublikowanym w Gazeta.pl.
Rosedale potwierdza, że Linden Lab buduje serwer, który umożliwi wędrowanie w internecie stworzonym w Second Life awatarom, czyli postaciom stworzonym i animowanym przez użytkowników. Według niego, z technologicznego punktu widzenia stanie się to możliwe już za 18 miesięcy.
?Sądzę, że w przyszłości powstaną wewnętrznie połączone światy wirtualne i że możemy utrzymać pozycję lidera poprzez bycie tak otwartymi, jak tylko się da. Jeżeli ktoś jest otwarty i zarazem dominujący, zawsze będzie wygrywał” – uważa Rosedale.
Czy największy udział w gospodarce Second Life ma pornografia? – pyta dziennikarz ?The Guardian”.
?Nie sądzę, żeby był największy, ale trudno stwierdzić, jaki jest. Część transakcji odbywa się bezpośrednio między osobami prywatnymi, inne to zakupy w automatach. Do niektórych dołączany jest tekst, na podstawie którego możemy się zorientować, co było przedmiotem operacji, ale ludzie są tak pomysłowi, że nie zawsze udaje się nam odgadnąć. Z tego co wiemy, największy udział w gospodarce SL mają ubrania, biżuteria i meble” – odpowiada szef Linden Lab.
Second Life to jeden z najsłynniejszych obecnie serwisów w stylu Web 2.0, mieszanka MySpace, Live messenger, gry wideo Sims i gry World Of Warcaft. W Second Life, stworzonym w 2003 roku, mieszka już ponad 7 milionów wirtualnych postaci, a statystki zmieniają się jak w kalejdoskopie. Ciągle idą w górę.
To te postaci, czyli awatary, tworzą i rządzą w serwisie, według definicji jego twórców z Linden Labs. Wydają tu też pieniądze: wirtualne Linden dolary (wymienialne na prawdziwe w relacji 267,5 Linden dolarów za 1 dolar USA), ale też prawdziwe dolary (ponad 2 mln!). Jedni kupują wyspy, inni budują domy, hotele lub sale koncertowe, inni idą do baru na whisky, oczywiście wirtualną.
Wielu specjalistów sądzi, że internet może rzeczywiście ewoluować w kierunku 3D. Wystarczy dobrze zapoznać się z GoogleMaps, YahooMaps czy GoogleEarth, by zrozmieć, że to o czym mówi Rosedale jest już być może na wyciągnięcie ręki.
zrodlo: http://mediacafepl.blogspot.com/2007/06/second-life-chce-sta-si-pionierem.html
Facebook Komentarze: